Z wyblakłych wężowych pism

Plwam ze śmiechu w ryje imprezowym bananowiczom, bo to kundle systemu. Drzewo zasadzę pośrodku Ogrodu. I nie będę potrzebował na nim zawisnąć.

A ty, poczciwy robotniku ze zrytym przez życie czosnkiem idź spać, chyba, że jesteś zdolny do koncentracji wystarczającej po 4h snu, albo zainwestuj w 5-htp.
Z allegro 60 tab. za 60 pln, mieliśmy 1 op. i naprawdę pomagało; koncentracja, energia wzrastają po ok. 5 dniach suplementacji. To jedyne, co powinno być stosowane jako anty-tfu-depresant, gdyby tym kierowała nauka, a nie hebrajscy burżuje. ACHTUNK SZMULE! Jedyne, poza naturalnymi antydepresantami, jak należycie stosowane przez człowieka z gatunku północnego: muscymol, szałwia wieszcza, grzyby psylocybinowe i przede wszystkim konopie z gatunku Sativa; nie pominę jednak świętych graali neurofarmacji: metoksetaminy, kwasu lizergamidowego, jak również czegoś wyśmiewającego teorię ewolucji, mianowicie DMT ziarna ZIARNA w ludzkiej szyszynce, kurza twoja twarz ślepca-smaż.

David Lynch 3 sezonem Twin Peaks wykpił współczesną wspakulturę w sposób następujący: Meta-inkarnacja agenta Dale’a Coopera po duchowym na-wpół-przejściu w ciało Douglasa Jonesa i czekającym na diabelskie pstryknięcie elektryczności momencie przebudzenia z życia w stanie ziemskiego, cielistego snu, pokazuje człowieka upośledzonego, który jednak doskonale wywiązuje się ze swojej roli społecznej wyższej klasy finansisty-karierowicza-prawnika. Obnaża to jakość człowieczeństwa ludzi wypełniających takie role społeczne w zastanej kulturze. A mianowicie ich kompletny brak własnej tożsamości i podatność na bodźce tresury, sięgające korzeniami tego, czego w człowieku niestety – ubolewam – można doszukać się wciąż z małpy. Ewolucja kultury, jak i gatunku ludzkiego wymaga rewersji wspakulturowych dogmatów. I tym rdzennym spostrzeżeniem się nie pożegnam.

Katastrof Wrzywąż

XXX2393616

Advertisements

Dwa biesy na potrójnych łowach

.:.WTRĘT 23.:.

Rozpierdala mnie ten dziki kraj. Dzisiaj po wizycie u doktora zachodzę do zgniłej stokrotki po mleko dla syna, ale mnie nie stać, bo jest po 44 pln. Więc w odruchu gniewu wyciągam z brzękiem najtańsze plebsowe piwo harnaś z samego tyłu lodówki, a tu przede mną na kasie rozwalił masę mięcha tłusty spocony brodacz. I mówi: – a ma może pani soplicę włoski orzech z kieliszkami? a pigwówkę? a, to wezmę jeszcze lubelską cytrynówkę; po czym pare tłustych plastrów z kupowanej masy mięsiwa mu się nie chce nabić na kasę i baba odsyła go do przesiąkłego juchą działu mięsnego po nową banderolę. Stoję kurwa z tym zaplutym harnasiem i stwierdzam, że co ja właściwię robię, potrzebuję pieniędzy na mleko, a nie na jebane polackie piwo i mówię: to ja dziękuję i żwawo maszeruję do wyjścia. A babsztyl za mną: Tak się nie robi, że się nie odstawia!

katastrof wrzywąż

CHAOS REIGNS!!!!!! MONTY PYTHON MADE IN NEUE STADT

W DOMU TEŻ SIĘ TAK NIE ROBI, ŻE SIĘ NIE ODSTAWIA

chluba ojczyzny i wzór polskiego ojca, parafrazując powiedzonko bodajże o stalinie: oszczędził, a przecież mógł zabić / sroka von gertr

Processed with VSCO with g3 preset

W “Hymnie demona”, prozie poetyckiej Marii Komornickiej, drukowanej w Forpocztach, pierwszym manifeście modernistów, bohater zostaje uwiedziony przez Demona. Wygląda to tak:

Dziecko wulkan, dziecko geniusz, w oczy twe sfinksowe patrzyło upornie… Czarowały je smutkiem, hipnotyzowały głębią, kruszyły potęgą tajemną… I pytało cię, mistrzu – Demonie o palące słowo tajemnicy! Lecz tyś nie chciał dać odpowiedzi!
Więc pytało o nie własnej duszy, ksiąg czytanych i wichrów, i bólów, które przez ciebie poznało, i rozpaczy, które mu w duszę wczepiłeś i burz, których ty byłeś żywiołem. Pytało daremnie!
Milczały oczy Twoje wpatrzone w niego dziko i boleśnie; milczał świat cały urągając dziecku, I wiło się w mękach niewiedzy, wiło się w pętach twych piekielnych źrenic, wchłaniało piekło twej duszy w spojrzeniu, aż całkowitem zlaniem się z tobą, aż całkowitem wcieleniem się w ciebie, zgadło twe serce, odkryło twe myśli, zagadkę odgadło!

W ten sposób mistrz umiera, a nawiedzone dziecko staje się smutnym szatanem. Teraz ono rozsiewa smutek wokół siebie.”

 

cyt. z “Księgi Em” Izabeli Filipiak, wyłuskany przez gVs

 

IMG_20170730_194249
fot. GvS

Chciałbym być na moście nad rzeką, albo na wzgórzu i spoglądać na krwistą łunę z horyzontu którą Surtr podpala świat i wiedzieć, że ja Swoim Płomieniem przyczyniam się ku temu, bo wszystko jest jednym, jak wężowym pismem powiedziały mi to nieba.

“Nadszedł czas, aby zrozumieć, że w człowieku interesujące jest tylko to, co go przekracza i że uratować go może tylko obojętność na własne przeznaczenie” – Sylvie Jaudeau – Cioran, czyli ostatni człowiek

Obojętność jest mi obca, ale to, co przekracza człowieczeństwo, może właśnie wyznaczać przeznaczenie. I niech określi moje, a w imię Smoka przyniosę pożogę i życie.

katastrof wrzywąż

Solar Temple - Rays of Brilliance - cover.png

Solar Temple – Rays of Brilliance:

http://solartemplehn.bandcamp.com/album/rays-of-brilliance

Wyszczerzone kły i smoliste łzy

.:.

Stąpając po chodniku ułożonym
w wężowy wzór z pordzewiałych sztabek dusz
Boleję nad bólem i strachem wcieleń

Lecz szczerzę kły wobec
świadomości tęczowych spawów i natężenia prądu
i chaotycznego chybotu lewej dłoni.
Wobec pufnięć z fajki Pana, które zmywają
zasłonę Maji Płomieniem Umysłu

Lecz szczerzę kły wobec skazanych na zapomnienie klisz
unikalnych jak ośmiornic wyrzucanych przez sztormy
i wobec popsutych zabawek pokrzywdzonych dzieci
czy też ptaszków i zwierzątek, które grzebią                                                                               lub też młodych marsjańskich jaszczurek dziobanych przez mewy

Znam bowiem smak bólu, osmalonym od jego płomienia
I drwię Jarzmu Porządku w oczy i spluwam w jego świński
Ryj. Tak mi dopomóż Chrystus, który przeklął świątynie mu wybudowane
Który przeklął ich trzodę, co do ołtarza wystawia kark
jak wieprze do zaszlachtowania i do stóp Boga
pełznie pochrumkując, a ich szlak znaczony śluzem Hyle

Kristos pochodził bowiem z krwi Kaina, jak trzech
króli magów, co przybyli sprowadzić go w istnienie
Nie wężowym sznurem ale Czarnym Płomieniem
korzenia świadomości, w który wgryza się
Jormungandr i wsącza ziarna – kłęby Przemiany

0.5625

Tojfelszwance komcumir undmach sznel wasichwil
himel istloch szwachist got machfirmich difajnde tot

spaweinz2 copy
 

Spawać należy u źródeł Umysłu

 

.:.

Ból, który zadaję nieintencjonalnie osobie, którą kocham
jest czymś nad czym nie mam kontroli.
Charakter rasowy jasnookich tułaczy
to największe przekleństwo w Polsce XXI w.
w tym pospospołeczeństfie telewizyjno spożywczych czerwi
Tych kartoflanych bliźnich naszych, co wtykają nosy
I węszą zapach odstępstwa

Normalizacja społeczna postulowana jako warunek adaptacji
społecznej wyklucza jednostki zbyt płomieniste
aby się zaadoptować do współczesnych standardów

Przejrzyj pozory!
To materiał na kompletnie inną dobranockę
Są luki w systemie i przez nie wydobędziesz się
Na najwyższy dach każdego dnia, kimkolwiek jesteś
spróbuj zrobić to choć raz, czy trzynastokrotnie

.:.

ThBaal

Xepera Xeper Xeperu oznacza “przybywając w istnienie poszerzyłem świadomość i uczyniłem ten sposób Ścieżką”.

Życie jest sztuką miłości podług woli tyleż co śmierci podług woli.

Dziwki są to dwie, ale w oczach jednej i drugiej dostrzegłem nieskalaną czystość. Ta druga była pełna łaski, choć przyjąłem ją z nieskażonym uśmiechem, wskazała mi drogę ku Życiu które Poszerzyło się w Miłości podług Woli.

I wiem, że śmierć będzie dla mnie powrotem do Pełni, jeśli przeżyję jeszcze lata u boku swojej wiedźmy i wychowam ten Płomień, co z nas emanował. Każdego dnia należy poczynić wyłom i zakląć jarzmu smrodliwego demiurga. Będąc. Sobą. Tu.i.Teraz.

.:.

unnamed23
Popioły dla Nuit, Anielicy Vrilów
radosc131.jpg
kolaż na walentynki, których nie było