Bataille – 18 Poematów emitowanych przez Archanioły

                             .:.

moje obłąkanie i strach
mają szerokie martwe oczy
i nieruchome halo gorączki

co spogląda w te oczy
to nicość wszechświata
moje oczy są ślepymi niebiosami

w mojej niezgłębialnej nocy
niemożliwe łka w głos
wszystko się rozpada

Almanach atramentowego ługu
nieśmiertelność zarośniętego poety
cmentarzystko poezji otyłości

żegnajcie jurne praczki
żegnajcie słodkie zmarłe
przebrane ze nagie kobiety

żegnaj spoczynku żegnaj śnie

nieskończone drapie mrówkami
sortowane papierowe wąsy w pyle
kolejowe ładunki gorączki

kolumny szalonego deszczu
stukają o splamione zasłony
pogrzebowa skromność ludzkich kości

jest tłum układający w stos puszki ‘być może’
żadnarm w koszuli na szczycie dachu
macha kosą Demon

Tracę cię w wierze
Odliczam cię wśród zmarłych
rdzeń witalny
pomiędy sercem, a wiatrem

Nie mam nic do roboty na tym świecie
poza płonięciem
Kocham cię do śmierci

Twój niepokój
szalony wiatr świszczy w twojej głowie
Jesteś chora od śmiechu
Uwalniasz mnie od gorzkiej pustki
rozrywającej twoje serce

rozerwij mnie jeśli chcesz
moje rozpalone gorączką oczy
odnajdują cię wśród nocy

Jestem zmarznięty w sercu się trzęsę
z głębin mojego bólu wołam cię
z nieludzkim szlochem
jakbym rodził życie

dusisz moją śmierć
wiem to rozpaczliwie
Odnajduję cię tylko w gardłach śmierci
Jesteś piękna niczym ona

wszystkie słowa mnie duszą

gwiazdo przeszyj niebo
zakrzycz jak śmierć
zaduś

Nie chcę życia
Jest tak słodkie do uduszenia
Wschodząca gwiazda
Jest zimna niczym martwa kobieta

zaślep mi oczy
kocham noc
moje serce jest czarne

popchnij mnie w noc
wszystko jest fałszywe
cierpię

świat zapachnął śmiercią
ptaki ślepo latają
jesteś tak ciemna jak czarne niebo

Nastąpi uczta
w błocie i strachu
gwiazdy spadną
kiedy śmierć się przybliży

jesteś zgrozą nocy
moja miłość ku tobie jest jak płacz śmierci
jesteś słaba jak śmierć

moja miłość ku tobie jest jak delirium
wiesz, że moja głowa obumiera
jesteś bezmiar strachu

jesteś piękna jak morderstwo
moje serce ogromnieje kaszlę
twój brzuch jest nagi jak noc

prowadzisz mnie wprost do końca
zaczęły się gardła śmierci
nie mam ci nic więcej do powiedzenia
przemawiam do ciebie wskroś zmarłych
a martwi są cisi.

                                             – Georges Bataille, przetłuspaczył katastrof

chszonszcz
Kephra Kepher Kepheru! Chrząszcz Kephra będący przybyciem w istnienie na ręce nieistotne kogo, kto przybywa w istnienie każdej kwadrygi księżyca
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s