vyviad z Krvavym

krv avatar.png
Logo – aut. Krvavy

1. Niewątpliwie jesteś poszukiwaczem Poznania. Czy znasz heretyckie, gnostyczne lub magiczne doktryny (jak Thelema czy Temple of Set), ktore odwołują sie do konkretnych dawców Poznania? W razie co chętnie podziele się lekturą.

Zdecydowanie wątpliwie, bo niczego pewny nie jestem. I z tym Poznaniem to ciężko, bo w zasadzie to nigdy w nim nie byłem- ale skoro wiem, gdzie leży na mapie, to cóż by to były za poszukiwania? Poszukiwacz-oszukiwacz, a ja tu bardziej ten wędrowiec-tułacz (ewentualnie tamłacz, bo tam jest tu i tak).

Nie znam żadnych doktryn, to zupełnie nie moja bajka. Z bajań interesowały mnie zawsze księgi źródła jak Pismo Święte, którego interpretacji uczyli mnie jeszcze liczni ewangeliczni.

Poza tym to miłe, że w Poznaniu jest tylu dawców. Wersja antynatalistyczna: a tak naprawdę to nie.

2. Kiedy posłuchamy całego Tragikosmosu?

Całego to nie wiem, pewnie nigdy, ale moja część będzie gotowa, gdy się spożyje przedpokój. Nadejdzie pora.

3. Jaki jest Twój stosunek do wielkiego Polaka JP2 i katastrofy smoleńskiej?

Umarł. Umarli.

Szkic Kościelnica
rys. Krvavy – Szkic Kościelnica

4. Moim zdaniem Twoje liryki świadczą o tym, że przynajmniej od czasu do czasu poszerzasz sobie świadomość. Nie mylę się aby?

Poszerzam głównie biceps i triceps, bo ciężko bez tego wspinać się na szczyty rozpaczy. Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach, więc gonię te wektory. Góra, dół. Szczyt, depresja. Czyt. presja. Nie znam się na alchemii. Kiedy ktoś mówi, ze trzeba w życiu wszystkiego spróbować, myślę raczej o fizyce kwantowej albo pierwszym wejściu na Rysy zimą, nago i z rowerem na plecach.

Otchlań
Otchłań – aut. Krvavy

5. Nie poruszasz – w przeciwieństwie do 303 – takiej tematyki w tekstach, zatem pytanie: Jak zapatrujesz się na kwestie społeczno-polityczne? Czyżbyś też rad ujrzał, jak obecny system trawią płomienie?

Zgadza się, nie poruszam. Czasem w czasie przeszłym.

W kwestiach społecznych często się poszarzam, acz nie radykalizowałbym się, wszak Trzygław. Ale jest to jakiś ważny pierwiastek w osobistej tablicy Mendelejewa.

Co do kwestii politycznych to zapewne bliżej mi do fiordów, choć z chęcią poszedłbym oczyścić umysł i ciało w saunie. A poza tym to państwo polskie istnieje tylko teoretycznie.

6. Zapewne znasz się z 303. Również jestem pod dużym wrażeniem jego szorstkich, socjopatycznych konstatacji. Powiesz coś o nim jako o osobie?

Jego twórczość była dla mnie szczególnie ważna, gdy byłem bardziej biorcą, niż dawcą. Potem zaczęliśmy razem grać koncerty, a co za tym idzie, spędzać wiele czasu na knowaniach przeciwko światu, aż wreszcie proporcje się wyrównały i staliśmy się dla siebie równorzędnymi partnerami w muzyce i rozmowie. Myślę, że ten moment jest widoczny w naszej twórczości, gdy pewne elementy zaczęły się przenikać.

Nie była to często łatwa relacja, ale czego oczekiwać po osobie, która tworzy tak trudną muzykę. Prawdopodobnie wielość negatywnych opinii na jego temat wynika z błędnych, początkowych wyobrażeń i założeń dotyczących jego osoby, tak jakby ludzie nie potrafili wyciągnąć wniosków z muzyki i jego własnych słów.

U mnie bywa podobnie, co bawi i irytuje zarazem- ludzie oczekują łatwości w odbiorze, tak jakby nigdy naprawdę nie słuchali tej muzyki.

To bardzo ciekawy człowiek, który często w życiu się gubił, ale wychodzi na to, że zdołał się już odnaleźć i życzę mu pozostania w takim stanie.

7. W Vyrh muszę się wsłuchać przez słuchawki, ale to mnóstwo interesujący projekt. Planujesz jeszcze jakoś go rozwinąć?

Zależy co masz na myśli, ale projekt ten w różne drogi prowadzi. Majestat był muzyczną ilustracją tragedii górskich, Alpinihilizm nadętą, pełną patosu parodią samego siebie, a przede wszystkim świetną zabawą muzyczną. Przy żadnym projekcie nie spędziłem wcześniej tak wiele czasu, co zaowocowało jabłkiem z drzewa pierworodnego. Zima zaś jest hipnagogiczną opowieścią, wspartą dźwiękowo przez jedno dno z moich największych odkryć, jakim jest ASMR. Każda płyta jest czymś zupełnie innym i nie wiem czy to rozwój, ale na pewno jakieś zakładanie śladu.

Projekt traktuję zupełnie inaczej niż Krvavego, więc mam tutaj tak naprawdę nieco większe pole do nocnych manewrów. Krvavy zaczął sam siebie bardzo ograniczać, a jego idea została mocno wyeksploatowana. Planuję kontynuować to, co działo się w Majestacie, pod roboczym tytułem “Zawał skalny i mięśnia sercowego”.

Baranek Boży Apokalipsa
Baranek Boży Apokalipsa – aut. Krvavy

8. Transgresujesz dalece etos rapu ludzi ulicy. Ale jesteś tego rzecz jasna świadomy, więc żadne to pytanie.

Ciekawie ujęte w sidła znaczeń.

9. Na ile bliska jest Ci myśl Emila Ciorana? Osobiście kiedyś byłem nieomal jej wyznawcą, tymczasem obecnie śmieszy mnie i brzydzi ciut jego skrajne czarnowidztwo.

Zależy która myśl. Trochę ich miał. Jeśli chodzi o ogólną filozofię to tak, jest mi dość bliska, ale oczywiście nie w pełni (w pustni). Tak się nie da i nie ma co popadać w fanatyzm wyznawczy.

10. Czyżbyś był zwolennikiem Straight Edge?

*aplikuje taurynę i melatoninę* co?

Tak jak mówiłem- nie popadajmy w skrajności. Prócz czerni i bieli mamy niezwykle szerokie spektrum szarości. Poza tym- po co od razu wszystko wkładać w pudełko definicji, klasyfikacji.

krvdnogory

11. Czy w jakiejkolwiek mierze inspiruje Cię kino? Jacy są Twoi ulubieni reżyserowie, poza – jak mniemam – Larsem von Trierem (chyba, że to pochopne mniemanie)?

Zależy do czego inspiruje. W tekstach mam wiele odniesień kulturowych, w tym do kinematografii, a więc utwory same odpowiadają na te pytanie. Czy te  odniesienia znajdziesz (znajdziecie), czy też nie- to wasza sprawa.

Ciężko mi mówić o lubieniu całej twórczości danego reżysera, bo niektórzy są dla mnie ‘reżyserami jednego filmu’ jak na przykład Nicolas Winding Refn (Valhalla Rising) lub Antti-Jussi Annila (Sauna). Lars Von Trier broni się Dogmą i wyrobionym, wręcz do przesady, stylem. Yorgos Lanthimos nie zaliczył chyba jak dotąd żadnego słabszego filmu, ale to też kwestia tego, że nie nakręcił ich wiele.  Wtopy zdarzały się nawet mistrzowi Adriejowi Tarkowskiemu (Stalker, Nostalgia, Zwierciadło)- mowa tu oczywiście o Solaris, o który tak wadzili się z Lemem. A skoro jesteśmy już w Polsce to z twórców ojczystych- Krzysztof Zanussi (bo Spirala, bo Constans), Witold Leszczyński (Siekierezada, Konopielka), Jerzy Kawalerowicz (Matka Joanna od Aniołów, Pociąg), Tadeusz Konwicki (Salto), Andrzej Żuławski (Diabeł, Trzecia część nocy), Piotr Szulkin (Golem, Obi-Oba: Koniec cywilizacji, Ga-Ga: Chwała bohaterom). No i Jerzy Surdel (Trylogia Tatrzańska).

12 (?). Co do Refna, to mocna jest też trylogia Pusher. Dzięki za masę tytułów wartych obadania. Diabeł i 3cia część nocy kvlt. Od siebie poleciłbym starsze dzieła Herzoga, filmy Gaspara Noego, “Teoremat” Pasoliniego, kino Jorga Buttgereita, czy “Clean, Shaven”.

Pusher to już nie moje ‘klimaty’. Do Herzoga miałem kilka podejść i mam dużo trudności.

13. Pozwolę sobie zapytać jak się do tego odniesiesz: W chwilach wytrącenia z równowagi jawi mi się, że moja natura w konflikcie z zabierającymi przestrzeń życiową mięsożercami, zgrzyta jak wytrącony pociąg na szynach, albo kosa Exu – bowiem postrzegana jest niby bycie szkodnikiem; tak są zmumifikowani przez katolicką pokutliwość i wiernopoddańczość nakazom moralnym ślepca.

Odniosę talerz do zlewu. I kubek, bo zostały fusy z herbaty na dnie.

https://www.instagram.com/krvavyrh/

http://krvavyrap.8merch.com/

KRVAVY 27.IV.2017 – pyt. katastrof

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s