gawno osopiste

DZYEŃ’ DOBRY TU SYSTEM DOZORU ELEKTRONYCZNEGO DZWONIĘ ZRYĆ PANU BANIE – wysyczane sardonicznym tonem tuż po zastrzyku z 7 mg clonazolamu i zjaraniu się maczaną, pod psychodelicznym wrzutem LSD ze zdjęcia poniżej (zamieszczę je później, bo jest chwilowo na telefonie Persony, z którą się dziś pożegnałem).
Moje zachowanie i niedostosowanie społeczne są tyleż warunkowane przez Zespół Aspergera, co przez ciężki nałóg dożylny. W porównaniu do ludzi mam naturę kota. W pełni żyję i żyję swym naturalnym trybem tylko zmieniając psychoaktywnie stan świadomości. Na moim przykładzie, osoby chorej psychicznie i uzależnionej, ale zdolnej do wchodzenia w wyższe stany umysłu, uwidacznia się punkt ogniskowy represyjności polskiego społeczeństfa

Photo0075bFoto wygasłych już nieomal do zgonu popiołów z rozpalonego przez nas ogniska w opuszczonej ruderze, po całym dniu z głupoty i weltszmercu picia kradzionego alkoholu. W deszczu, a uprzednio przy ognisku świętojebliwych emerytów uprzątających górkę Św. Magdaleny, skąd się zmyliśmy po komendzie “opuśccie to święte miejsce (w międzyczasie rzucałem parokrotnie uwagę, że za naszych pradziadów taki ogień płonął by na szczycie, tam gdzie stoi kapliczka), a przed seksem w mroku naw w konfesjonale starego kościoła, oświetlonego tylko płomieniami świec,  gdzie było wszelako za ciasno. 


JARZMO TRZEŹWOŚCI i społecznej alienacji od jedynej, przy której oddycham pełną piersią.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s