Servile Sect |TRVTH| wywiad ’11

R-4845470-1377304349-5435

Zapoznawszy się z tym wywiadem na lurkerspath.com stwierdziłem, że świetnie się wpasuje w transgresyjny wektor Ulvhel, toteż uknułem propozycję wymiany, oferując wywiad z Non Opus Dei. Minęły 3 lata, przez ten czas SS wydało następny długograj Svrrender oraz epkę Glowing. Wywiad przez to nie stracił na wartości, a wręcz przeciwnie, o ile zachęci czytelnika do sięgnięcia po muzykę, to wybór jest szerszy.

Servile Sect wymyka się gatunkowemu zaszufladkowaniu i wysoko stawia poprzeczkę zakusom spłycającej interpretacji. Przekraczając specyfikę ambientu, noise, drone i black metalu, przeplata ze sobą wpływ psychodelików i wolności myśli, tworząc muzykę hipnotyczną, euforyczną i agresywną. Nowy album – Trvth, celebracją którego jest poniższy wywiad, ukazał się dzięki Handmade Birds. Jak się okazuje mentalność twórców Servile Sect pod względem wyjątkowości nie ustępuje pola ich muzyce. ~ nichtig

 

– Po pierwsze chciałbym zapytać w jaki sposób doszło do tej współpracy na odległość 3000 mil. Jaki był proces komponowanialnagrywania “Trvth”?

Cóż, nie zawsze dzieliła nas tak znaczna odległość fizyczna. Servile Sect zaczeło sie W 2005 roku, kiedy obaj mieszkaliśmy w Phoenix w Arizonie (obecnie żyjemy kolejno w Humboldt, Californii i w Brooklynie w Nowym Jorku). Jakoś w ’95 czy ’96 skejtowaliśmy razem z dwoma innymi gośćmi, którzy malowali odwrócone krzyże i bafomety na swoich deskorolkach. Non-stop skejtowaliśmy igadaliśmy o metalu. Pewnego dnia spotkaliśmy sie u Nhate’a, a ten miał w piwnicy chropowaty plakat “Live in Leipzig” Mayhem. Kiedy zdaliśmy sobie sprawe z tego, ze obaj łapiemy Mayhem,natychmiastowo załozyliśmy metalową kapele. Od tej pory dwóch z nas się spiknęło i konsekwentnie nagrywa ciężką muzykę.

(Luke) Proces komponowania/nagrywania TRVTH był cokolwiek daleki. To była kolaboracja poprzez odległość znacznie przekraczającą 3,000 mil – raczej nawet 8,000! Spędziłem około kwartał w Nepalu i miałem na tyle szczęścia, aby posiadać porządne łącze internetowe, pozwalające wymieniać dźwięki z Nhate’m. Miałem interfejs nagraniowy, gównianą gitarę, sequencer, laptop i trochę innego drobnego sprzętu. Zanim wyjechałem, Nhate i ja złożyliśmy wspólnie dźwiękową bibliotekę sampli i nagrań “noise”. Miałem możliwość uzbierania mnóstwa znaczących field recordingów, gdy tam przebywałem, więc mieliśmy wręcz naddatek materiału do obróbki. Co pomyślne, znaczna liczba hinduistycznych Nepalijczyków wierzy, że marihuana/haszysz jest godną szacunku i rzetelną “ścieżką ku Bogu”, tak więc moje kieszenie były zawsze przepełnione stuffem. Idee rozkwitału pomiędzy tym, a ekstremalnym doświadczeniem, jakim jest codzienne życie w Nepalu. Po nagraniu pierwszej połowy TRVTH, udałem się do Rishikesh w Indiach. Każdego dnia przez parę tygodni włóczyłem się po terenie Maharishi Ashram (to niesamowicie klimatyczne miejsce, gdzie przebywali Beatlesi, studiując transcedentną medytację, a przy tym korzystając z mnóstwa narkotyków). Podczas ich pobytu w Rishikesh, John Lennon powiedział: “Wspólnie nagraliśmy około trzydziestu nowych kawałków. Paul zrobił z tuzin, George mówi, że ma sześć,a ja skomponowałem piętnaście.” To cokolwiek niesamowite miejsce. Tam też zmiksowałem pierwszą połowę TRVTH na swoim laptopie, paląc spliffa za spliffem pod starym drzewem z epickim widokiem na Ganges. Całkiem błogie.

Druga połowa TRVTH została nagrana W lutym 2011, pomiędzy Nowym Jorkiem, a Humboldt. Nasz stary przyjaciel, Robert Nelson (którego znaliśmy jeszcze z Arizony) nagrał parę ścieżek perkusji. Joshua Convey (z ITHI) wniósł z kolei parę partii gitary basowej. James Plotkin zmasterował całość i faktycznie sprawił, że miksy brzmią świetnie.

Servile+Sect+sxswadds_0459

– Czy zechcielibyście spróbować wyjaśnić naszym czytelnikom muzykę Servile Sect?

Obaj wyrośliśmy słuchając opętańczych ilości black/death metalu, tak więc te dżwięki wylały się z nas w sposób naturalny. Andee z Aquarius Records określił je jako “Psychedelic Alien Black Metal“. Podoba nam się to i wydaje się dobrze pasować.

– Czy w Servile Sect działa jakaś fundamentalna ideologia… Raison d’être do tworzenia tej unikalnej odmiany muzyki?

Zawsze byliśmy przyciągani przez metal, z uwagi na wartości, względem których przejawia tendencję bycia siedliskiem i którym się poświęca. Od bardzo wczesnych lat gardziliśmy kapitalizmem, religią i wszystkimi systemami psującymi zabawę i zniewalającymi ludzkość, zakazując niezależnej myśli i czyniąc życie mamym. Nasza muzyka zawsze była bezpośrednią reakcją na nasz światopogląd i niezdolność do współuczestnictwa w tej kolektywnej rzeczywistości. Oczywiście kwestię ugruntowują także nasze osobiste doświadczenia z psychodelikami, jak również nasze obsesję wokół wszystkiego powiązanego z UFO.

– Artwork “Trvth” przywołuje tyleż pytań, co odpowiedzi. Czy to intencjonalne?

To absolutnie intencjonalne. Obydwaj (SS i K.G.Y.) wspólnie czujemy, że artwork jest prawdziwym wizualnym poszerzeniem ogólnej percepcji albumu. Powinien sprawić, że odbiorca będziezadawał sobie pytania i potencjalnie sięgał ku odpowiedziom, W oparciu o swoje indywidualne postrzeganie. Namysł nad artworkiem / opakowaniem był produktem nieskrępowanej inwencji Kevina Gan Yuena (Viraloptic.com, Sutekh Hexen), artysty mieszkającego W San Francisco. Wstępnie dostarczyliśmy Kevinowi pewne koncepcje tematyczne, on zaś spędził trochę czasu na burzy mózgu z własnymi ideami, a po kilku tygodniach rozwalił nam mózgi. Nie moglibyśmy być bardziej zadowoleni zrezultatu. *To* jest W tym na pewno!

– To oczywiste, że czerpaliście inspirację z obszarów pozamuzycznych. Zechcielibyście opowiedzieć chociaż o części filmów/książek/doświadczeń, które wpłynęły na kształt projektu?

Ogromnym wpływem był Terence Mckenna! Jego przenikliwość jest niezrównana, a jego zdolność do przełożenia niemożliwych-do-zdzierżenia myśli na język nigdy nie zostanie pobita. Koleś wykładał przez 12 godzin, bez żadnych notatek ani przerw! Obydwaj dostaliśmy też niezłego kopa od książek Carlosa Castendy. On W naprawdę monumentalny sposób współtworzył własną rzeczywistość i miał tony świetnych pomysłów, w które się naprawdę wczuliśmy. Rzecz jasna tkwimy też mocno w oldschoolowym sci-fi… Zaadaptowany cykl Kronik Marsjańskich Raya Bradbury’ego jest kurewsko zajebisty! Dead Man (Truposz) Jima Jarmuscha zawsze był faworytem, no i oczywiście The Holy Mountain (Święta Góra) Alejandro Jodorowskiego.

– Nazwa Servile Sect: obserwacja socjologiczna? Ukryty odnośnik? Ekspresja pozbawionego złudzeń mizantropa?!

Swobodnie, tak po prostu się czuliśmy, kiedy zaczęliśmy ten projekt – usidleni przez 9 do 5 robót firmowych, których nie mogliśmy znieść. Harując w imię snu, W którym nie uczestniczyliśmy. Spikując się na parę nocy W tygodniu, aby robić nasz sort muzyki i ignorować pułapki, w których byliśmy utkwieni. Na szczęście obydwaj po większej mierze przemieściliśmy się już z tego etapu W naszych życiorysach, ale nazwa Servile Sect wciąż ucieleśnia nasze sfrustrowanie życiem, wiedzę o naszych pułapkach i nasze plany ucieczki.

(pow. zdaje się nowy track S.S. z wysoką domieszką drone i noise)

 

Zopiniujcie następujące:

2001: Odyseja Kosmiczna:

Paralele pomiędzy “Monolitem”, a psychodelikami są naprawdę klawe. Idea czegoś będącego krańcowo niepoznawalnym, jednak wciąż ,,będącym”. Psychodeliki na wiele sposobów są właśnie takie… Aczkolwiek ścieżka dźwiękowa do 2001 jest absolutnie bolesna. Istnieje wersja z muzyką autorstwa Spiritualized, znacznie bardziej zadowalająca.

Wiara:

Wiara nie jest czymś, pod czym którykolwiek z nas mógłby się podpisać. Bezpośrednie osobiste doświadczenie? Fakty? W tym sęk. Brat Terrence’a Mckenna – Dennis – dobrze to ujął, “Myślenie krytyczne nie jest pobudzane, ani też zadawanie pytań. Wszystko się streszcza do: ‘Oto jest doktryna imusisz ją zaakceptować, i musisz zaakceptować ją na wiarę ‘. Jeśli nie masz wiary, jesteś stracony, wiesz? I to tyle – wiara esencjonalnie jest nagabywaniem kogoś, aby zaakceptował przesłankę, albo zespół idei, lub coś bez żadnego dowodu – bez zadawania zbyt wielu kłopotliwych pytań.

Carl Sagan:

Koleś sklecił fajny Ateizm, pomyśleć że Chrześcijaństwo było kompletnie absurdalnymi i zacofanymi, prastarymi obcymi teoriami. 4 kciuki W górę!

Prawda obiektywna:

Takość, jest-ność, czyste-bycie – to, co się tu i teraz rzeczywiście dzieje, niezależnie od świadomości, opinii, osądu lub percepcji. Pozostaje kompletnie nieporuszone przez prawdę subiektywną, ponieważ jest Prawdą, a Prawda po prostu jest.

H.G. Wells:

Swoimi opowieściami i ideami wstrząsnął ludzkością W krytycznej koniunkturze naszego rozwoju. Wierzył w ,,wyłaniającą się nową świadomość”, która poprowadziłaby ludzkość do nowego, przepełnionego spokojem, utopijnego świata. Był wizjonerem w podobny sposób, co George Orwell, czy Aldous Huxley. W swoich proroctwach był tak akuratny, że ludzie nazwali go “człowiekiem, który wynalazł jutro”. CZAD!

Tutaj super słodki i bardzo istotny fragment “An Open Conspiracy” (Otwartej Konspiracji) H. G. Wellsa:

“Wydawało mi się, że na całym świecie inteligentni ludzie budzą się, by spostrzec zniewagę i absurd podlegania zagrożeniu, ubezwłasnowolnieniu i zubożeniu, poprzez samą bezkrytyczną adhezję do tradycyjnych rządów, tradycyjnych idei życia ekonomicznego i tradycyjnych form zachowania, oraz że ci budzący się inteligentni ludzie muszą po pierwsze powziąć protest, a następnie stawić twórczy opór wobec inercji, która nas dławi i zastrasza. Ludzie ci, jak sobie wyobraziłem, wpierw powiedzieliby: ,,Dryfujemy,’ nie robimy niczego wartościowego z naszym życiem. Nasze życie jest nudne, głupie i niewystarczające dobre. ” Następnie dodaliby, Co mamy zrobić z naszym życiem? – a wówczas, ,,Połączmy się z innymi ludźmi naszego rodzaju i zróbmy ze świata wielką światową cywilizację, która umożliwi nam urzeczywistnienie obietnic i uniknięcie zagrożeń tych nowych czasów”. Wydawało mi się, że właśnie to byśmy mówili, budząc się jeden po drugim. Równało się to protestowi, wpierw mentalnemu, a następnie praktycznemu, równało się swego rodzaju uprzednio nie obmyślonej i niezorganizowanej konspiracji przeciw fragmentarycznym i nieodpowiednim rządom oraz powszechnej chciwości, przywłaszczeniom, niezdarności i marnotrawstwu, które mają obecnie miejsce. Jednak w przeciwieństwie do konspiracji ogółem, ten rozszerzający się protest i konspiracja przeciw panującym rzeczom, z samej swojej natury rozwijałyby się w świetle dziennym, gotowe na zaakceptowanie współuczestnictwa i pomocy z dowolnej strony. Rzeczywiście stałoby się to „Otwartą Konspiracją”, niezbędną, naturalnie ewoluującą konspiracją, przystosowaną do naszego zwichniętego świata. ”

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s