JK Flesh / Prurient – Worship is the Cleansing of Imagination

hydraheadfinal-1.16.2013split cd 2012

Ten materiał to najprawdopodobniej ostatnie wydawnictwo Hydra Head – wytwórni, która wśród wielu maniaków obskurnej muzyki alternatywnej zyskała sobie poważanie, np. poprzez edycje nagrań takich „tuzów” jak Sunn O))), Khanate, czy Xasthur.

Za JK Flesh stoi Justin Broadrick znany przede wszystkim z kultowego Godflesh i powstałego na jego gruzach Jesu. Druga część splitu wyszła zaś spod ręki wagabundy sceny noise, Dominicka Fernowa, szefa Hospital Productions, udzielającego się w multum projektów, w tym także black metalowych; żaden z nich jednak nie ma tej rangi co Prurient właśnie.

Godflesh to absolutny klasyk gitarowego industrialu, coś co przyrównałbym do wczesnych nagrań Swans, gdyby nie szerszy wachlarz środków artystycznych i ewokowanych nastrojów. Wraz z Jesu Broadrick poszedł w strone gitarowego drone’u, bardzo często „piosenkowego”. JK Flesh to jego powrót do surowizny; ba, trudno to nazwać powrotem, bo trzy 5-cio minutowe utwory JK Flesh z tej płytki mieszczą w sobie aż trzeszczący od napięcia ładunek. Surowe bity kunsztownie przeplatane z cokolwiek transową elektroniką, oscylującą bardziej w stronę noise niż drone i ambientu. Przy tym wszystkim jest to naprawdę słuchalne, ba, wręcz przebojowe, aczkolwiek proszę mieć na uwadze, że mam nieco skrzywiony pogląd na pojęcie przebojowości. I tak w moim odbiorze „Obedient automaton” sprawdza się lepiej niż najnowsze wynalazki Japońców w kategorii robotyki… Pod kątem produkcji materiał ze strony Broadricka naturalnie nie pozostawia nic do życzenia.

Dyskografia Prurient jest tak obszerna, że chyba tylko fanatykom Merzbow może wydać się podatna na prędkie zapozananie. Ostatnimi laty z zaciętego harsh noise Fernow poszedł w kierunku fuzji elektronicznego hałasu z syntezatorowymi motywami, często nie odbiegającymi od tego, co w powszechnym rozumieniu uważa się za muzykę. Najważniejszym wyrazem tej zmiany w twórczości pana Dominicka jest bodajże długograj pt. Bermuda Drain, jednakże już na moim ulubionym lp Prurient tj. „Rose Pillar” wyraźnie dało się poznać potencjał do transcendowania ram gatunkowych. Co prawda, jeśli za punkt wyjściowy przyjąć nurt noise / power electronics, znajdzie się troszkę konkurentów, jak np. Navicon Torture Technologies, które przetransformowało się w świetny projekt Theologian. Prurient pozostaje jednak tworem jedynym w swoim rodzaju, a materiał z tego splitu stanowi silny za tym argument.

Początek pierwszego utworu z 2giej połowy splitu jest w zasadzie dark ambientowy, dalej narastające zimne elektroniczne frekwencje i zapętlone deklamacje budują aurę świetnie korelującą z oczyszczaniem wyobraźni. Nastepny kawałek nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale w żadnym wypadku nie zaniża jakości całego materiału. Część splitu w wyk. Prurient zawiera diametralnie mniej „rozrywkową” muzykę. Zamykający split utwór pt. „I Understand You” zaliczyłbym w poczet najlepszych dokonań muzyki nie tylko Fernowa, ale być może nawet całego – „zdroworozsądkowo” zawężonego– nurtu negatywistycznej elektroniki.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s